Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piernik dojrzewający. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piernik dojrzewający. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 listopada 2018

Liściopad

Właśnie trwa jeden z dwóch nielubianych przeze mnie miesięcy.Listopad. Trwa i częstuje chorobami, rozstaniami i zepsutymi sprzętami. W tym roku wyjątkowo ciepły i słoneczny, co z jednej strony jest fajne a z drugiej...czuję się jakby oszukana. W tym oszukaniu uciekam do bloga. Zdaję sobie sprawę, że po miesiącach nieobecności i zdawkowych postach nikt tu nie zagląda. Ale będziemy mieć na starość super pamiątkę z Wiśniowym Mężem.
Sytuacja obecna to dwójka chorych dzieci, choroby niezdiagnozowane.U Mili wygląda to na szkarlatynę u Tosia na rumień. Objawy mają inne ale generalnie nie są w najgorszej kondycji. Jesteśmy sobie w czwóreczkę w domu i siwieję od wymyślania co chwilę nowych zabaw...Wiśniowy w pracy. W odwiedzinach jest też najstarszy, w tej chwili odwiedza dziadka. A mi...mi zebrało się na bloga, o którym myślę uporczywie, acz nieproduktywnie.
Sytuacja ogólna wygląda następująco. Wiśniowy mąż połowę miesiąca przebywa na douczaniu się i rozwoju zawodowym z daleka od domu. W tym czasie jestem z dzieciakami sama. Ja pracuję nadal w tej samej firmie. Kończę zmixowany kierunek studiów magisterka plus podyplomówka. Powinnam pisać pracę magisterską...nie piszę, jestem zmęczona wieczorami i mózg odmawia mi posłuszeństwa. W dzień i popołudniami nie mam czasu. Zwłaszcza teraz kiedy Wiśniowy wyjeżdża. 
Dzieciaki rosną i zazwyczaj są zdrowe, niestety nie teraz. Kiedy są zdrowe spędzamy wiele czasu na rodzinnych eskapadach i staramy się żyć w zgodzie z naturą i zmieniającymi się porami roku. Uczymy dzieci czerpania energii z radości jaką daje nam przyroda. Las jest już prawie naszym drugim domem. Trudno jest zwolnić tępo zwariowanego teraz świata, można jednak zatrzymać się na porach roku, uroku przyrody i spróbować choć trochę wrócić do korzeni.
Wracając do nich celebrujemy rodzinne tradycje i jak co roku przygotowaliśmy ciasto dojrzewające na piernik lub pierniczki. Przepis dostępny na blogu. W tym roku po raz pierwszy dzieci praktycznie zrobiły je same. Niedługo będę jedynie obserwatorem.
A teraz kilka zdjęć. Część czasu, który uciekł , a który jest zapisany w kadrach.



100 lat niepodległości - 11 listopada 2018


Wszystkich Świętych 1 listopada 


Pasowanie na ucznia  Emilia



Jesienne kadry


Domowe pielesze
 




Ciasto dojrzewające na piernik staropolski, pierniczki staropolskie










wtorek, 15 listopada 2016

Piernikowy czas- Dojrzewające Pierniczki Staropolskie, Dojrzewający Piernik Staropolski

Czas ostatnio bardzo szybko płynie.Już połowa listopada. Nadszedł czas przygotowania ciasta na piernik/pierniczki dojrzewające. Ciasto można wykorzystać do zrobienie przekładanego piernika świątecznego ale najpyszniejsze wychodzą z niego pierniczki. Pulchne i aromatyczne jak żadne inne. Kiedy wróciliśmy do domu po pracy, treningu piłki nożnej i zakupach zabrałyśmy się z moją fachową pomocnica do przygotowania piernika. Polecam wam go serdecznie.Zrobicie raz.Będziecie robić już zawsze. To uzależnia.

Piernik/Pierniczki
Staropolskie ciasto dojrzewające 




Składniki:
  • 500 g miodu naturalnego - daję wielokwiatowy
  • 1 szklanka cukru-nie musi być do wypieków
  • kostka  masła
  • 1 kg  zwykłej mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół szklanki mleka
  • 2 torebki przyprawy korzennej do piernika -polecam Prymat i to nie z sentymentu do dawnego pracodawcy lecz z wolnego wyboru
  • szczypta soli 
  W dużym garnku  podgrzać stopniowo miód, cukier, masło i przyprawę do pierników, (cukier musi się rozpuścić całkowicie) doprowadzić do wrzenia, nie gotować  Wystudzić.




Do wystudzonej masy dodajemy mąkę,jajka, szczyptę soli i sodę rozpuszczoną w mleku. Wszystko dokładnie mieszamy. Ciasto przechowujemy w kamionkowym naczyniu lub garnku emaliowanym,  w chłodnym miejscu 4-6 tygodni. Początkowo ciasto jest dość płynne, z czasem dojrzewa i gęstnieje.


Po upływie czasu dojrzewania możemy zająć się pieczeniem. Najlepiej około tygodnia przed Wigilią. Ciasto wałkujemy, podsypując mąką na 0,5 cm placki. Pieczemy jako warstwy piernika lub wykrajamy pierniczki. Czas pieczenia to 15-20 minut 180 stopniach. Piernik staropolski świetnie smakuje przekładany powidłami śliwkowymi i masą z kaszy manny, na którą przepis znajdziecie



Mój piernik wędruje na balkon, jest dość chłodno. Jeśli się ociepli przeniosę go do lodówki.

Dzieci wołają o kolację i kąpiel.

Spokojnej nocy i udanych wypieków staropolskich.